5 lis 2007

Historia w domu cz1.

Hejka!napiszę dzisiaj jak to było pierwszego dnia w moim domu.

26.luty.2007r.

Po wniesieniu do mojego nowego domu zostałem wykąpany przez mojego Wysokiego pana. W takcie kąpieli wyskoczyłem z wanny gdyż on sobie poszedł gdzieś z łazienki i się bałem tak sam siedzieć w nieznanym i mokrym otoczeniu. Dostałem potem szynki, ale nawet czegoś tak dobrego nie chciałem zjeść. I leżałem tak sobie smutny w pokoju moich właścicieli gdy zadzwonił domofon. Wydreptałem do przedpokoju. Nagle do domu wszedł mój niski właściciel, pomerdałem trochę ogonkiem i mnie głaska i głaskał i głaskał i głaskał... Potem podreptałem do pokoju i leżałem sobie przygnębiony. I tak kawałek czasu leżałem, gdy nagle ni z gruchy i pietruchy coś moim panom strzeliło do głowy że mnie na dwór wyprowadzą. Ubrano mi smycz i zniesiono na dół, a ja nie chciałem nigdzie iść i się zapierałem wszystkim naciskom abym się poruszył. W końcu dali sobie spokój i wnieśli mnie z powrotem do domu. Ale jak widać było chyba chęć wyprowadzania mnie nie minęła bo wieczorkiem spróbowali jeszcze raz. Tym razem trochę połaziłem i trochę obszczałem i zaczęło mi się to nawet podobać. Po powrocie do domu już nic takiego się nie wydarzyło, wróciłem do mojej poprzedniej czynności- leżenia smutnego.

Jeszcze a propos spacerów gdy pierwszy raz mnie na spacerze spuścili ze smyczy to zagoniłem jakiegoś kota w kąt... ale musieli z mną przybiegnąć i mnie zabrać, masz ci los (ale ogólnie jest z nimi super).

1 lis 2007

Historia z domem

Witam ponownie! Opowiem wam teraz jak znalazłem się w moim domu...

25 luty 2007

Zostałem przygarnięty na klatkę schodową przez znaną już mi wcześniej pewną panią. Zrobiła mi prowizoryczne posłanie i nakarmiła. I leżałem tak smutny {umarł mój wcześniejszy właściciel :( } na klatce schodowej kiedy schodzi po schodach jeden z moich jeszcze przyszłych właścicieli (Wysoki). Po krótkiej rozmowie z panią która mnie przygarnęła na klatkę wyszedł gdzieś na zewnątrz. Po niedługim czasie powrócił i poszedł do swojego domu. Niedługo po tym zszedł jeden z moich nadal przyszłych właścicieli (Niski), pogłaskał mnie (trochę się przestraszyłem). Po ok. jednej godzinie powrócił z Panią znowu mnie pogłaskał i poszedł do swojego domu.


26 luty 2007

Rano zostałem wypuszczony z klatki schodowej na dwór i chodzę sobie tu i tam nie oddalając się zbytnio od klatki schodowej. No i sobie tak bywam na dworze gdy z klatki schodowej wychodzi Niski przyszły mój właściciel i mnie głaszcze, a potem poszedł gdzieś daleko. Potem zostałem wpuszczony na klatkę schodową z której następnie zabrał mnie Wysoki (już teraźniejszy właściciel) do także już mojego domu.



No to by było na tyle o mojej historii trafienia do domu. Dodam że steruje pisząc tego bloga moim Niskim właścicielem (Wysoki mnie teraz wyprowadza).

31 paź 2007

Czołem!

Jestem sobie Kajtek. Teraz akurat śpię i steruję moim właścicielem przez sen. O właśnie się obudziłem, ale mniejsza z tym. Więc podam wam moje psie dane:
Imię: Kajtek
Imię II: Ferdek
Rasa: Mix
Maść: Czarny podpalany
Data urodzenia: nieznana
Waga: 10 kg
Ogółem: Piękny, zgrabny i powabny

Niedługo wam opowiem jak się znalazłem w moim domu.
Pozdrowienia!